Autko się zepsuło :(
-
Arek
- Posty: 59070
- Rejestracja: 01 cze 2015, 13:36
- Marka samochodu: FSO
- Podziękował;: 233 razy
- Otrzymał podziękowań: 127 razy
- Znak zodiaku:

Re: Autko się zepsuło :(
Seb masz rację, plastik nie uszczelnia ;)
CO do RX4 to masz objaw podobny do mojego, z tym że odwrotnie, mój rano pali książkowo...
Co zaobserwowałem...
W sobotę byłem z młodym obejrzeć rowery...wsiadamy do auta- pyk..pali... jedziemy do sklepu... może 5 minut jazdy... wychodzimy po 10-15 minutach...pyk... kręci nie odpala.. za drugim (jak na filmiku pali),
jedziemy do drugiego sklepu.. odległość może kilometr... znowu 10-20 minut wychodzimy i pyk i znowu pali za pierwszym... <zdziwiony> <mysli> nie ma reguły już teraz...
CO do RX4 to masz objaw podobny do mojego, z tym że odwrotnie, mój rano pali książkowo...
Co zaobserwowałem...
W sobotę byłem z młodym obejrzeć rowery...wsiadamy do auta- pyk..pali... jedziemy do sklepu... może 5 minut jazdy... wychodzimy po 10-15 minutach...pyk... kręci nie odpala.. za drugim (jak na filmiku pali),
jedziemy do drugiego sklepu.. odległość może kilometr... znowu 10-20 minut wychodzimy i pyk i znowu pali za pierwszym... <zdziwiony> <mysli> nie ma reguły już teraz...
- sebap
- Administrator
- Posty: 60450
- Rejestracja: 12 gru 2015, 21:06
- Marka samochodu: Chevrolet Captiva 2.4 PB+LPG
- Lokalizacja: Mikstat
- Podziękował;: 212 razy
- Otrzymał podziękowań: 263 razy
- Znak zodiaku:

Re: Autko się zepsuło :(
Znów coś stuka w układzie kierowniczym ale nie zawsze i tylko w jednym położeniu kół podczas kręcenia kierownicą <nerwus>. Czyżby nowy krzyżak zamontowany 1000km temu? <mysli> . Oby nie maglownica <zalamka>.
- Mysza
- Moderator
- Posty: 22241
- Rejestracja: 08 paź 2014, 21:51
- Marka samochodu: Scenic/C4Picasso
- Lokalizacja: Bydzia
- Podziękował;: 93 razy
- Otrzymał podziękowań: 124 razy
- Znak zodiaku:

Re: Autko się zepsuło :(
Zastanawiam się, co za licho w tym moim szczeniaku. Już byłam na stacji diagnostycznej i to 2 razy i nic nie znaleźli. Mianowicie jak jadę jest wszystko ok, ale jak zdejmę nogę z gazu i zahamuję to muszę kontrować kierownicę, bo czuję, że lekko ściąga. Czasem też tak się dzieje jak gwałtownie ściągnę nogę z gazu. Do tego ściąga a to na lewo a to na prawo, nie wiem, od czego to zależy i czemu nie zawsze na jedną. Bym podejrzewała hamulce, ale to by właśnie na jedną ściągało. Wahacze niby dobre, facet mówił, że by można lekko zb ieżność poprawić, ale to nie powinno rzutować. Nie mam pojęcia, co o tym myśleć <mysli>
Online
- Scelena
- Posty: 149614
- Rejestracja: 07 kwie 2014, 22:53
- Marka samochodu: Seat Ibiza 1,2 TSI
- Lokalizacja: Wrocław
- Podziękował;: 276 razy
- Otrzymał podziękowań: 205 razy
- Znak zodiaku:

Re: Autko się zepsuło :(
Ja tak miałam we fiacie i okazało się , że była pęknięta podłużnica czy coś takiego.Tylko u mnie skręcało w lewo więc musiałam mocno kierkę trzymać i wręcz w prawo kręcić . A jak jedziesz prosto i puścisz kierownicę to ściąga ?
Online
- Scelena
- Posty: 149614
- Rejestracja: 07 kwie 2014, 22:53
- Marka samochodu: Seat Ibiza 1,2 TSI
- Lokalizacja: Wrocław
- Podziękował;: 276 razy
- Otrzymał podziękowań: 205 razy
- Znak zodiaku:

Re: Autko się zepsuło :(
Na hamulce wygląda <mysli> Tak jakby z jednej strony szczęki mocniej łapały . Powiedziała co wiedziała :p
- Mysza
- Moderator
- Posty: 22241
- Rejestracja: 08 paź 2014, 21:51
- Marka samochodu: Scenic/C4Picasso
- Lokalizacja: Bydzia
- Podziękował;: 93 razy
- Otrzymał podziękowań: 124 razy
- Znak zodiaku:

Re: Autko się zepsuło :(
To też by ściągało na jedną <mysli>
Pamiętam kiedyś kupiliśmy do escorta jakieś lipne wahacze na znanym portalu na A. Odebrałam auto od mechanika po wymianie obu i do domu dojechałam mokra jak szczur. Ruszam, ściąga w prawo, wrzucam dwójkę, ściąga w lewo, trójkę ściąga w prawo. Serce w gardle miałam przez jakieś 10 km do domu <ściana> Raz tak raz tak. Małż pojechał na stację sprawdzić i zbieżność ustawić, oni po głowie się drapali, bo ustawili zbieżność, coś tam zmienili i zbieżność rozjechana. Wahacze niby dobre. Małż się w końcu wkurnił, wziął stare wahacze (miał, bo kazał zostawić do regeneracji), wymienił końcówki w starych, wymienił wahacze i wszystko wróciło do normy. To mi trochę przypomina tamtą sytuację, ale wtedy to ściąganie było o wiele gorsze, aż miałam stracha jechać. Teraz to jest leciutkie ściąganie.
Pamiętam kiedyś kupiliśmy do escorta jakieś lipne wahacze na znanym portalu na A. Odebrałam auto od mechanika po wymianie obu i do domu dojechałam mokra jak szczur. Ruszam, ściąga w prawo, wrzucam dwójkę, ściąga w lewo, trójkę ściąga w prawo. Serce w gardle miałam przez jakieś 10 km do domu <ściana> Raz tak raz tak. Małż pojechał na stację sprawdzić i zbieżność ustawić, oni po głowie się drapali, bo ustawili zbieżność, coś tam zmienili i zbieżność rozjechana. Wahacze niby dobre. Małż się w końcu wkurnił, wziął stare wahacze (miał, bo kazał zostawić do regeneracji), wymienił końcówki w starych, wymienił wahacze i wszystko wróciło do normy. To mi trochę przypomina tamtą sytuację, ale wtedy to ściąganie było o wiele gorsze, aż miałam stracha jechać. Teraz to jest leciutkie ściąganie.
- ringo
- Posty: 3186
- Rejestracja: 13 kwie 2016, 11:50
- Marka samochodu: Renault Scenic 1.6 16V
- Lokalizacja: Szwecja
- Podziękował;: 6 razy
- Otrzymał podziękowań: 12 razy
- Znak zodiaku:

- Kontakt:
Re: Autko się zepsuło :(
W unie tak miałem - pomogła wymiana przewodów hamucowych.
... bo nic w życiu mi tak nie wyszło, jak ..... włosy

- Mysza
- Moderator
- Posty: 22241
- Rejestracja: 08 paź 2014, 21:51
- Marka samochodu: Scenic/C4Picasso
- Lokalizacja: Bydzia
- Podziękował;: 93 razy
- Otrzymał podziękowań: 124 razy
- Znak zodiaku:

Re: Autko się zepsuło :(
Jak zrobi się chłodniej to jeszcze pojadę oponki wyważyć, ale do innego warsztatu niż zawsze.
- sebap
- Administrator
- Posty: 60450
- Rejestracja: 12 gru 2015, 21:06
- Marka samochodu: Chevrolet Captiva 2.4 PB+LPG
- Lokalizacja: Mikstat
- Podziękował;: 212 razy
- Otrzymał podziękowań: 263 razy
- Znak zodiaku:

Re: Autko się zepsuło :(
Podjechaliśmy autem do kumpla, pogadaliśmy, odjeżdżamy, odpalił normalnie ale została kontrolka serwis i stop. Wyłączony silnik, odpalam jeszcze raz a on nic. Sprawdziłem prąd akumulatora i było 12V, prąd rozruchowy 0V <nerwus> . Czyli wychodzi, że chyba zrobiło się zwarcie na celach. Szybka podmiana akumulatora na sprawny używany od innego kumpla i dojechaliśmy do domu. 300zł w plecy na nowy akumulator :sad: <zalamka> .
Online
- Scelena
- Posty: 149614
- Rejestracja: 07 kwie 2014, 22:53
- Marka samochodu: Seat Ibiza 1,2 TSI
- Lokalizacja: Wrocław
- Podziękował;: 276 razy
- Otrzymał podziękowań: 205 razy
- Znak zodiaku:

Re: Autko się zepsuło :(
Wszystko ma swój kres. Dobrze , że miałeś pomoc na miejscu :smileys-auto-386091:
