Korytarze ratunkowe
: 30 cze 2014, 13:17
Korytarze ratunkowe: 6 minut by przeżyć. Daj przejechać karetce!
To rozwiązanie od lat jest stosowane w wielu państwach Europy. W Polsce wciąż jeszcze trwa nad nim dyskusja, ale tak naprawdę nie ma nad czym się zastanawiać, a kierowcy sami powinni już działać. Bo nie ma czasu. Chodzi o ludzkie życie. Sześć minut. O tyle można przyspieszyć dojazd karetki pogotowia do ofiar wypadku drogowego, jeśli kierowcy - stojąc w korku - zostawią na środku drogi korytarz ratunkowy, którym karetka bez przeszkód dojedzie do celu.
Chodzi o zapewnienie drogi przejazdu karetkom, straży pożarnej i policji. Zwłaszcza na autostradach i drogach ekspresowych. Możliwe jest jednak również na wielu zwykłych drogach. To rozwiązanie stosują Austriacy, Czesi, Niemcy, Słoweńcy i Szwajcarzy. Jeśli kierowca nie zastosuje się i utrudni przejazd ratowników, grozi mu wysoka grzywna. Jak informowała Gazeta Wyborcza - wystarczyłoby odpowiednio zmienić u nas przepisy, a szybka pomoc ofierze wypadku, zatrzymanie krwawienia i ustabilizowanie ciśnienia w ciągu pierwszej godziny znacznie zwiększa szansę na przeżycie. Te kilka minut może zdecydować o życiu i śmierci poszkodowanych.
To rozwiązanie od lat jest stosowane w wielu państwach Europy. W Polsce wciąż jeszcze trwa nad nim dyskusja, ale tak naprawdę nie ma nad czym się zastanawiać, a kierowcy sami powinni już działać. Bo nie ma czasu. Chodzi o ludzkie życie. Sześć minut. O tyle można przyspieszyć dojazd karetki pogotowia do ofiar wypadku drogowego, jeśli kierowcy - stojąc w korku - zostawią na środku drogi korytarz ratunkowy, którym karetka bez przeszkód dojedzie do celu.
Chodzi o zapewnienie drogi przejazdu karetkom, straży pożarnej i policji. Zwłaszcza na autostradach i drogach ekspresowych. Możliwe jest jednak również na wielu zwykłych drogach. To rozwiązanie stosują Austriacy, Czesi, Niemcy, Słoweńcy i Szwajcarzy. Jeśli kierowca nie zastosuje się i utrudni przejazd ratowników, grozi mu wysoka grzywna. Jak informowała Gazeta Wyborcza - wystarczyłoby odpowiednio zmienić u nas przepisy, a szybka pomoc ofierze wypadku, zatrzymanie krwawienia i ustabilizowanie ciśnienia w ciągu pierwszej godziny znacznie zwiększa szansę na przeżycie. Te kilka minut może zdecydować o życiu i śmierci poszkodowanych.
http://moto.wp.pl/kat,106086,title,Kory ... aid=112ffdW 2013 r. na polskich drogach zginęło 3291 osób. Wiele z nich to ciężko ranni, którzy zmarli w ciągu miesiąca, tym samym stając się śmiertelnymi ofiarami wypadku samochodowego. Przeżyliby, gdyby ratunek nadszedł w porę. W ostatnich tygodniach trzy karetki spóźniły się do ofiar. Jednym z powodów jest zachowanie kierowców. Zwłaszcza na drogach ekspresowych i autostradach.


zrobić... a co dopiero dla samochodu.....